Gościnny post Nicka Fleminga.
Fotografia dotyczy wyborów i decyzji. Wykonuj te właściwe aż do momentu naciśnięcia spustu migawki, a efektem będzie udana kompozycja. Brzmi to dość prosto, ale wszyscy wiemy, jak frustrująco nieuchwytne może to być. Kluczem do dobrej fotografii jest konsekwentny dobór odpowiednich opcji i osiągamy to nie poprzez magiczną formułę, czy posiadanie najlepszego zestawu, ale praktykę.
Jednak jedyną informacją, która wydaje się bardziej rezonować z uczestnikami moich warsztatów niż jakakolwiek inna, jest to, że droga do tworzenia efektownych zdjęć polega zarówno na tym, co zdecydujesz się uwzględnić, jak i na tym, co zdecydujesz się pominąć. Z mojego doświadczenia wynika, że ta ostatnia kwestia, koncepcja wykluczania rzeczy w celu uzyskania lepszego obrazu, okazała się szczególnie pomocna.
Odkryłem, zwłaszcza w przypadku tych, którzy dopiero zaczynają czuć się w fotografii, że istnieje tendencja do włączania zbyt wiele w ich scenę. Nie mogą zdecydować, co pominąć, więc w końcu uwzględniają wszystko. Ma to tyle wspólnego z brakiem pewności siebie, co chęcią, by niczego nie przegapić, ale mimo to prowadzi do ogólnie zaśmieconego i nieciekawego zdjęcia.
Jednym ze sposobów uniknięcia tego jest nauczenie się skupiania się na tym, co naprawdę ważne w Twojej scenie, dążenie do prostoty i rygorystyczne podejmowanie decyzji, co ma się tam znaleźć. Dojdź do sedna tego, co próbujesz powiedzieć: powiedz to prosto i wyraźnie. Skoncentruj się na formie, kształcie, geście i ekspresji. Mniej naprawdę może oznaczać więcej. Sztuka pomijania oczywistych szczegółów polega na zaproszeniu widza do użycia wyobraźni i wypełnienia luk, które celowo zostały pominięte. Doda Twojej kompozycji odrobinę tajemniczości.
Potencjalny rekrut Gurkha do armii brytyjskiej czeka w kolejce do jednego z kilku testów fizycznych. Stawka jest wysoka i, co zrozumiałe, jest zaniepokojony.
Jego wyraz twarzy i postawa mówią wszystko. Nie musimy widzieć postaci za nim. Zdjęcie wskazuje jednak na ich obecność.
Kandydaci, którzy pomyślnie przeszli szkolenie, są przewożeni do Wielkiej Brytanii z Nepalu na szkolenie podstawowe. Tutaj instruktor przeprowadza rekrutów Gurkha przez sesję fitness w terenie.
Wiemy, co robią ci młodzi żołnierze, nie oglądając całej sceny. Mokra trawa, pogniecione buty i postawa instruktora czujemy ich ból!
Wiejska scena z Indii. Widz instynktownie wie, co znajduje się na końcu pługa; pomijając to, mogłem zbliżyć się do miejsca zdarzenia. Dla mnie najważniejsza jest kobieta ubrana w kolorowe sari, która wysiewa nasiona.
Mnisi wracają przez zalane pola do swojego klasztoru z trawą dla swoich krów. Znowu wszystkie informacje są na obrazku. Widz wie, że postać na pierwszym planie znajduje się w drewnianej łodzi, bardzo podobnej do tej w środku ziemi. To jego kształt i światło zachodzącego słońca dopełnia scenę.
Ten prosty obraz przedstawia kształty i figury. Nie musimy wiedzieć, jak wygląda mężczyzna wciągający sieć. Braki wypełniamy naszą wyobraźnią.
Zobacz więcej prac Nicka Fleminga w jego witrynie - nickfleming.com