Jest to jeden z serii artykułów na temat metod ratowania zdjęć, które w innym przypadku zostałyby „zrujnowane”.
W poprzednim artykule przyjrzeliśmy się jednemu sposobowi ratowania niedoświetlonego zdjęcia. (W przyszłych artykułach możemy spojrzeć na więcej sposobów.) Dzisiaj przyjrzyjmy się metodzie ratowania prześwietlonego zdjęcia. Jak już wspomniano, techniki te nigdy nie zmienią naprawdę złego zdjęcia w coś wspaniałego, ale mogą uczynić różnicę między czymś, co zostanie usunięte, a czymś, co ma przynajmniej odrobinę wartości artystycznej.
Warto mieć na uwadze, że każdy robi przynajmniej kilka złych zdjęć. Niemożliwe, aby każde kliknięcie migawki wydało arcydzieło. Jest zbyt wiele zmiennych: wiatr, mrugający obiekt, ktoś przechodzący przez scenę. Nazwij to i prawdopodobnie może zrujnować twój strzał.
Prześwietlenie jest zwykle wynikiem błędu fotografa. Zapomniałeś przywrócić swoje ustawienia po ostatnim miejscu, w którym korzystałeś z aparatu. Przypadkowo zwiększyłeś kompensację ekspozycji. Masz aparat w trybie ręcznym i po prostu źle ustawiłeś ustawienia. To naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o to, że masz teraz prześwietlone zdjęcie i co z nim robisz?
Żeby było jasne, nie mówimy o lekkim prześwietleniu; coś, co można poprawić kilkoma poprawkami w Photoshopie. Mówimy o prześwietleniu z rozjaśnionymi refleksami, które wywołałyby płacz awanturnika w barze. Wysoki ton tak wysoki, że w rzeczywistości jest wyłączony.
Usunięcie obraźliwego zdjęcia może być najprostszą rzeczą. Ale jakie są alternatywy? Spójrzmy na jedną. Tutaj mamy bladobiałe zdjęcie kobiety trzymającej kieliszek wina. Co gorsza, ma przerażające czerwone oczy.
W tym przypadku nawet nie próbowałem regulować ekspozycji w Photoshopie. Doświadczenie nauczyło mnie, że to ujęcie zaszło za daleko. Mógłbym spędzić wiele godzin i nadal nie miałbym szans na stworzenie przyjemnego obrazu. Czas na artystyczny szlak. Zacząłem od utworzenia warstwy dopasowania posteryzacji (Warstwa | Nowa warstwa dopasowania | Posteryzacja…) w programie Photoshop. Nie ma specjalnego powodu, dla którego wybrałem warstwę posteryzacji - to właśnie szepnęła mi do ucha moja twórcza muza, pracując nad tym obrazem.
Nie ma nauki wykorzystującej posteryzację. Po prostu ustawiłem suwak na oko. Chciałem zachować pewien stopień szczegółowości, aby temat pozostawał rozpoznawalny, ale efekt posteryzacji był dość wyraźny.
Następnie dodałem cztery oddzielne warstwy filtru fotograficznego (Warstwa | Nowa warstwa dopasowania | Filtr fotograficzny…). Zmieniłem nazwę każdej warstwy, aby odzwierciedlić zastosowany kolor filtra. Po raz kolejny nie było w tym prawdziwej nauki. Wybrałem mniej więcej standard niebieskiego, zielonego, żółtego i czerwonego. (Ponieważ mój obiekt miał już tak dużo czerwieni, musiałem dostosować filtr czerwony. Więcej o tym za sekundę). Dla niebieskiej, zielonej i żółtej warstwy filtra ustawiłem krycie na 100% i odznaczyłem Zachowaj jasność pole wyboru. To dało mi bogatą paletę kolorów, przez którą prześwitywały tylko najciemniejsze fragmenty oryginalnego obrazu.
Zauważ też, że nie wszystkie te warstwy były widoczne od razu. Kliknięcie małej ikony gałki ocznej obok każdej warstwy na palecie warstw spowoduje przełączenie tej warstwy między widoczną a niewidoczną. (Możesz to zobaczyć na prawej krawędzi niebieskiego obrazu warstwy pokazanego powyżej. Kliknij dowolny obraz w tym poście, aby wyświetlić większą wersję). Chciałem pracować tylko z jednym kolorem na raz i nie zamazywać ich wszystkich, mieszając oni razem.
Z czerwoną warstwą, którą oznaczyłem jako białą, zostawiłem zaznaczone pole wyboru Zachowaj jasność. Dzieje się tak, ponieważ ciemne odcienie na moim zdjęciu były głównie czerwone i nie były widoczne w sposób, który byłby wizualnie satysfakcjonujący. Zachowując jasność, która już była dość ekstremalna, biorąc pod uwagę, że pracowałem z prześwietlonym oryginałem, efektem było białe tło z kilkoma uderzającymi czerwieniami w kilku półcieniach i cieniach, które miałem. Usunięto również z obrazu wszelkie kolory inne niż czerwone.
Następnie sprawiłem, że każda z warstw kolorów była widoczna pojedynczo, połączyłem widoczne warstwy (Layer | Merge Visible) i zapisałem wynikowy plik pod nową nazwą. Następnie skorzystałem z funkcji historii programu Photoshop, aby utworzyć kopię zapasową stanu obrazu sprzed scalenia, aby móc powtórzyć ten proces z innymi warstwami kolorów. Ostatecznie miałem cztery osobne pliki.
Następnie utworzyłem nowy obraz (Plik | Nowy…) o rozmiarze płótna dwukrotnie wyższym i dwa razy szerszym od mojego oryginalnego obrazu. Byłem wtedy w stanie skopiować i wkleić każdy z czterech kolorowych obrazów do mojego nowego obrazu (Photoshop automatycznie umieszcza je na swoich własnych warstwach) i użyć przekształcenia (Wybierz | Przekształć zaznaczenie), aby chwycić wklejony obraz i przeciągnąć go w ramce.
Tak więc, przy odrobinie kreatywnego majsterkowania, udało mi się uratować ten oryginalny obraz
i zamień to w to.
Świetna sztuka? Nie. Pop-art? Może. Imitacja? Tylko jeśli słyszałeś o Andym Warholu. Przynajmniej jest to lepsze niż całkowita utrata obrazu. W przyszłych odsłonach przyjrzymy się większej liczbie metod ratowania złych strzałów.
Jeffrey Kontur jest autorem dwóch poradników o fotografii, które promuje na swojej stronie internetowej www.MoreSatisfyingPhotos.com