Fotografowanie ludzi podczas podróży

Anonim

Ludzie nie są „witrynami”

Uświadomiłem sobie, że miałem wiele lat wstecz po podróży, że tak naprawdę myślałem w kategoriach „robienia” zdjęć ludzi. W pewnym sensie fotografowałem je w podobny sposób jak inne turystyczne „miejsca”, które fotografowałem po drodze - prawie jako trofea.

Zdałem sobie sprawę, że moje podejście było całkowicie aroganckie, lekceważące i bardzo niegrzeczne. Ludzie nie są „miejscami turystycznymi” - to ludzie i zasługują na takie traktowanie.

Dużo lepszym podejściem jest robienie zdjęć w sposób relacyjny. Nie oznacza to, że musisz rozmawiać z nimi godzinami, zamieniać się numerami i zdradzać najgłębsze sekrety przed ich sfotografowaniem - ale oznacza to, że zrobienie ich zdjęcia może w rzeczywistości stać się przyjazną interakcją między ludźmi z różnych kultur.

Naucz się kilku słów w ich języku, dużo się uśmiechaj, opowiedz coś o sobie (lub pokaż im zdjęcie rodziny w domu), zainteresuj się ich pracą, domem i rodziną, pokaż im zrobione zdjęcia na ekranie LCD powiedz im, że wyglądają wspaniale, uściśnij im ręce i ogólnie bądź uprzejmy i ciepły, a przekonasz się, że fotografowanie ich jest o wiele bogatszym doświadczeniem dla wszystkich.

Wiedząc trochę o kulturze oraz o tym, co jest, a co nie jest właściwe w zakresie ubioru, bardzo przydatne może być poznanie interakcji między płciami i nie tylko.

Rezultatem tego podejścia jest to, że nie tylko podmiot i fotograf potencjalnie odchodzą, doświadczając czegoś wartościowego - ale zdjęcia, które robisz, są generalnie lepsze, ponieważ temat jest bardziej zrelaksowany, być może byłeś w stanie podejść trochę bliżej i tam. to jakiś związek między wami.

Czy przed fotografowaniem nieznajomych należy prosić o pozwolenie?

Jedną z najbardziej dyskutowanych kwestii związanych z fotografowaniem ludzi podczas podróży jest to, czy najpierw musisz zapytać o pozwolenie.

Słyszałem mocne argumenty zarówno za, jak i przeciw pytaniu o pozwolenie, począwszy od podejść typu „wszystko jedno”, aż po osoby proszące o uzyskanie pisemnych informacji o każdej fotografowanej osobie.

Moje osobiste podejście polegało na próbie znalezienia jakiegoś kompromisu. Oto jak to rozwiążę:

  • Jeśli fotografowana osoba jest głównym tematem zdjęcia, które robię, zazwyczaj staram się o pozwolenie na zrobienie jej zdjęcia.
  • Jeśli ktoś przypadkowo trafi na moje zdjęcia (na przykład jeśli robię scenę uliczną, na której jest wiele osób), nie ubiegam się o pozwolenie.
  • Podobnie - jeśli jestem na koncercie lub oglądam, jak ktoś wykonuje, generalnie nie pytam o pozwolenie, chyba że było bezpośrednie polecenie, aby nie fotografować podczas pokazu.
  • W rzeczywistości „szukanie pozwolenia” zwykle oznacza złapanie wzroku, uśmiech, wskazanie na aparat i pytające uniesienie brwi. Gesty takie jak ten zwykle przekraczają wszelkie bariery językowe, a ich reakcja jest na ogół równie oczywista.
  • Jeśli sprzedaję zdjęcie, zawsze staram się uzyskać pisemną zgodę. Moi czytelnicy prawnicy mogliby nam doradzić nieco więcej w tej sprawie.
  • Jeśli fotografuję dzieci, zawsze staram się uzyskać pozwolenie rodziców (może to być trudne, ponieważ dzieci mogą być bardzo wytrwałe, gdy w pobliżu są ludzie z aparatami).
  • Na ogół nie „płacę” ludziom za umożliwienie mi zrobienia im zdjęć. Jest to coś, co różni fotografowie mają różne standardy, ale dla mnie nie wydaje mi się to właściwe. Zwykle podróżuję z małymi prezentami z domu w Australii, które czasami wręczam ludziom, których spotykam po drodze - ale tak naprawdę nie używam ich jako „płatności”.
  • Jeśli ktoś odmówi lub wydaje się dość niekomfortowy, kiedy je fotografuję (pamiętaj, że w niektórych kulturach odmawianie czegokolwiek jest złymi manierami, a niektórzy ludzie powiedzą tak, gdy naprawdę nie chcą, abyś ich fotografował - więc wykorzystaj swoją rozeznanie) Zawsze szanuję ich życzenia.
  • Pamiętaj, jak byś się czuł, gdyby w Twojej okolicy podszedł do Ciebie nieznajomy, poprosił o zdjęcie i zachowywał się tak, jakbyś chciał być traktowany w takiej sytuacji.

Warto powiedzieć, że z tego, co wiem - w różnych krajach obowiązują różne przepisy dotyczące tego, co można fotografować bez pozwolenia. Na przykład moi przyjaciele z USA powiedzieli mi, że w Stanach Zjednoczonych można legalnie fotografować wszystko, co jest widoczne lub dobrze widoczne z miejsca publicznego (w tym ludzie).

Powyższe podejście wypływa z moich własnych doświadczeń, perspektywy kulturowej, osobowości, a może nawet etyki. Nie zmuszam nikogo do tego - to po prostu to, co robię. Aby uzyskać opinię prawną, skonsultuj się z ekspertem prawnym z regionu, do którego się wybierasz.

Aktualizacja: Odkryj wszystko, co musisz wiedzieć o fotografii podróżniczej w naszym nowym przewodniku

Od czasu opublikowania tego posta przygotowaliśmy e-booka poświęcony fotografii podróżniczej pod tytułem Transcending Travel: a Guide to Captivating Travel Photography.