Kilka lat temu, gdy wróciłem z 5000 zupełnie nowych zdjęć z podróży samochodowej do Kalifornii, Utah i Nevady, zdałem sobie sprawę, że potrzebuję zupełnie nowego procesu edycji. Dwa miesiące później nie byłem nawet blisko zakończenia montażu.
Spędziłem mniej więcej rok na testowaniu różnych podejść i systemów, a głównym celem było usprawnienie, uproszczenie i przyspieszenie całego procesu - od momentu zrobienia zdjęcia, aż do opublikowania i bezpiecznego zarchiwizowania w chmurze.
Po wdrożeniu mojego nowego przepływu pracy, używaniu go przez ponad rok i ulepszaniu go po drodze, mogę teraz przetwarzać i edytować tysiące zdjęć w ciągu kilku godzin. Bardzo chciałbym podzielić się z Tobą moim nowym przepływem pracy.
Na drodze
Największa zmiana w moim procesie edycji nastąpiła, gdy praktycznie przestałem edytować zdjęcia podczas podróży. Zamiast tego skoncentrowałem się tylko na strzelaniu, a nie na marnowaniu czasu na cokolwiek innego.
Pod koniec każdego dnia w trasie importuję wszystkie nowe zdjęcia do tymczasowego katalogu Lightroom, a podczas importu wybieram opcję generowania Smart Previews. Dzięki temu mogę mieć dostęp do wszystkich moich zdjęć za pośrednictwem aplikacji Lightroom Mobile na moim tablecie. Zmieniam również nazwy wszystkich obrazów za pomocą mojego szablonu zmiany nazwy.
Po zmianie nazwy moje zdjęcia mają następującą strukturę nazw:
- 20160201_AtlanticTrip_0001.RAW
- 20160201_AtlanticTrip_0002.RAW
- 20160201_AtlanticTrip_0003.RAW
Podczas początkowego importu stosuję również tagowanie najwyższego poziomu na podstawie lokalizacji lub typu zdjęć. Na przykład mogę zastosować bardzo ogólne tagi, takie jak „Kanada” i „Nowy Brunszwik”.
Ale nawet zanim zaimportuję zdjęcia do Lightroom i wygeneruję Smart Previews, zawsze mam inną opcję dostępu do moich obrazów. Odkąd przełączam się na bezlusterkowiec, mogę teraz w dowolnym momencie połączyć się z aparatem za pomocą tabletu lub smartfona, pobrać kilka zdjęć do szybkiej edycji w Snapseed i opublikować je w mediach społecznościowych. Jak wspomniałem wcześniej, mój przepływ pracy podczas edycji jest minimalny.
W domu
Prawdziwa praca rozpoczyna się, gdy tylko jestem w domu. Czasami jednak może rozpocząć się jeszcze wcześniej. Jeśli to długi lot do domu, mogę zrobić kilka zdjęć w samolocie za pomocą Lightroom Mobile, a głównym celem jest po prostu odświeżenie wspomnień z podróży i zrobienie notatek.
Import
W domu podłączam mój główny podróżny zewnętrzny dysk twardy do komputera stacjonarnego i korzystam z opcji Lightroom „Importuj z innego katalogu”. Następnie przenoszę wszystkie nowe zdjęcia do mojego głównego katalogu i generuję dla nich pełnowymiarowe podglądy. Ponieważ import tysięcy plików RAW i generowanie pełnowymiarowych podglądów zwykle zajmuje trochę czasu, często zaczynam ten proces przed pójściem spać, więc gdy budzę się rano, wszystko jest gotowe.
Ubój
Eliminacja to proces wybierania najlepszych zdjęć do edycji i odrzucania tych złych. Długo zmagałem się z tym krokiem, ponieważ zawsze był czasochłonny i dość często rozpraszał mnie ciekawy obraz i zaczynałam edycję przed zakończeniem wyboru.
Lightroom ma wiele funkcji organizacyjnych do usuwania, które, szczerze mówiąc, czasami mogą być przytłaczające. Funkcje obejmują: oznaczanie, oznaczanie gwiazdą, oznaczanie kolorami, kolekcje, inteligentne kolekcje, szybkie zbieranie. W przeszłości próbowałem wykorzystać je wszystkie do zaprojektowania skomplikowanego systemu, którego nie można było utrzymać przez bardzo długi czas. Za każdym razem, gdy zawodziłem z jednym systemem, wymyślałem jeszcze bardziej złożony schemat. W końcu zdałem sobie sprawę, że nadszedł czas, aby uprościć proces.
Inspiracją do mojej nowej strategii uboju była książka Gary'ego Kellera The ONE Thing. Stwierdza, że aby być w 100% wydajnym, należy koncentrować się tylko na jednej rzeczy naraz. Innymi słowy, wielozadaniowość jest zła. Zainspirowany książką mój proces szybko się zmienił. Moim pierwszym celem, po zaimportowaniu nowych zdjęć do Lightrooma, jest teraz usunięcie wszystkich złych ujęć, których nigdy nie można użyć (na przykład zdjęcia nieostre). Szybko przeglądam wszystkie zdjęcia i używam skrótu klawiaturowego „X”, aby oznaczyć wszystkie odrzucone zdjęcia. Proces przebiega bardzo szybko, nawet jeśli mam tysiące zdjęć, ponieważ koncentruję się tylko na jednym zadaniu.
Po zakończeniu zaznaczania zdjęć natychmiast usuwam odrzucone pliki, aby nie trafiały do mojego systemu kopii zapasowych.
Następny krok jest moim ulubionym. Ponownie przeglądam zdjęcia i za pomocą skrótu klawiszowego „P” (P oznacza WYBRANE) zaznaczam wszystkie zdjęcia, które mają potencjał do przetworzenia i opublikowania (opiekunowie). Ponownie koncentruję się tylko na jednym zadaniu, ponieważ nie próbuję oceniać wybranych zdjęć ani ustawiać wartości gwiazdek. Takie podejście pozwala mi zidentyfikować bramkarzy z niesamowitą i wydajną prędkością.
Następnym krokiem jest upiększenie opiekunów.
Szybka edycja
Rozwój nowego podejścia do edycji Lightroom został zapoczątkowany przez uświadomienie sobie, że 80-90% edycji, które wykonuję w Lightroomie, jest identycznych dla każdego edytowanego obrazu, a tylko 10-20% przyczynia się do wyjątkowości danego zdjęcia. Uzasadnieniem było zautomatyzowanie 80-90% procesu edycji, aby zaoszczędzić czas na powtarzalnych zadaniach.
Aby zautomatyzować edycję, stworzyłem dwupoziomowy system oparty na ustawieniach wstępnych, który nazywam Lightroom Rapid Editing. Lightroom Rapid Editing pozwala mi przezwyciężyć ograniczenia ustawień wstępnych, na przykład gdy dowolne ustawienie wstępne daje bardzo różne rezultaty w zależności od poziomu ekspozycji, warunków oświetlenia, cieni i zakresu dynamiki sceny. Dzięki temu dwupoziomowemu podejściu jestem w stanie skompensować różne warunki oświetlenia bez dotykania głównego narzędzia edycyjnego Lightroom.
Poziom 1 - Presety stylów. Ustawienia wstępne, które definiują „WYGLĄD” i styl zdjęcia. Na przykład: chłodna lub ciepła, poddana obróbce krzyżowej lub naturalna, kontrastowa lub miękka.
Poziom 2 - Ustawienia wstępne regulacji. Ustawienia wstępne, które umożliwiają dopracowanie zdjęcia bez zmiany stylu i bez użycia narzędzi edycyjnych Lightroom. Nazwałam je TOOLKIT.
Oto scenariusz z prawdziwego życia
Kiedy wróciłem z jazdy samochodem do Atlantyku Kanady, przywiozłem ponad tysiąc nowych zdjęć. Po wybraniu około 10 opiekunów chciałem je edytować w podobnym stylu, a następnie opublikować jako Atlantic Series na moim blogu fotograficznym z podróży. Zacząłem od mojego ulubionego zdjęcia z selekcji.
Zacząłem od poziomu 1 szybkiej edycji, stosując ustawienie stylu NATURAL do wybranego obrazu (powyżej).
Zastosowano predefiniowany styl Naturalny.
Chociaż styl mi się podobał, obraz wcale nie wyglądał dobrze, ponieważ był zbyt ciemny, z głębokimi cieniami w tle. Wtedy pojawił się drugi poziom edycji.
Z kolekcji ustawień predefiniowanych korekt TOOLKIT zastosowałem następujące ustawienia predefiniowane:
- 01. ekspozycja +
- 09.Otwórz Shadow +++
- 16. przejrzystość +
- 20. Żywość ++
Poniżej ostateczny wynik. Przejście od pierwotnego nieprzetworzonego obrazu RAW do ostatecznej edycji zajęło mi pięć kliknięć.
Następnym krokiem było wymyślenie bardziej kreatywnego stylu dla tej konkretnej fotografii. Użyłem dwupoziomowego procesu Lightroom Rapid Editing do stworzenia trzech bardziej kreatywnych wersji.
Ustawienie wstępne: Przerwane chmury
Ustawienie wstępne: susza
Preset: Point Lobos
W kolejnym kroku wybrałem edytowaną wersję, która mi się najbardziej podobała. W tym konkretnym przypadku wybrałem obraz z ustawionym efektem Point Lobos. Następnie użyłem funkcji SYNC SETTINGS programu Lightroom, aby zsynchronizować ustawienia edycji z pozostałymi oznaczonymi zdjęciami (pozostałymi dziewięcioma opiekunami).
W ostatnim kroku przejrzałem zdjęcia jeszcze raz, używając tylko TOOLKIT-a i skupiłem się na każdym zdjęciu z osobna. Na tym etapie głównie dostosowywałem ekspozycję i otwarty cień, aby skompensować różne warunki oświetleniowe i niedoskonałości ekspozycji (niedoświetlenie i prześwietlenie). Ten proces zwykle nie zajmuje dużo czasu - średnio 10-15 sekund na zdjęcie.
W tym momencie skończyłem z Rapid Editing. Udało mi się ukończyć 80-90% procesu edycji bez dotykania żadnego z narzędzi edycyjnych Lightrooma. Jak widać, Lightroom Rapid Editing pozwala na obróbkę dużej ilości zdjęć w stosunkowo krótkim czasie, jednocześnie nadając zdjęciom podobny wygląd, co sprawia, że zestaw jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
Po tym dwupoziomowym procesie edycji przyszedł czas na wykonanie ostatnich 10–20% edycji, których nie można zautomatyzować.
W zależności od obrazu mogę go otworzyć w Photoshopie do selektywnej edycji. W większości przypadków czyszczę obrazy, usuwając z kompozycji elementy rozpraszające (przewody elektryczne, gruz). Inną opcją, której często używam, są Pędzle dopasowania Lightroom do selektywnej edycji.
Wydawniczy
Ostatnim etapem mojej pracy jest publikowanie. Korzystam z funkcji wtyczki Lightroom, aby zsynchronizować moje nowo utworzone zdjęcia z moim portfolio w chmurze w SmugMug. Dzięki usłudze w chmurze SmugMug mam dostęp do wszystkich moich zdjęć w pełnej rozdzielczości i 100% jakości w dowolnym miejscu i czasie.
Jedną z moich ulubionych funkcji SmugMug jest możliwość tworzenia niestandardowych obrazów w locie poprzez ręczną zmianę adresu URL obrazu, bez użycia jakichkolwiek narzędzi do edycji.
Wniosek
Po zaprojektowaniu procesu edycji zdjęć nauczyłem się, że nie ma idealnego rozwiązania do fotografii podróżniczej, które pasowałoby do każdego fotografa. Każdy wprowadzony przez nas system podlega ciągłym fluktuacjom, a wszystko, co możemy zrobić, to dostosowywać go do rodzaju fotografii oraz naszych indywidualnych nawyków i zwyczajów.
Czy masz przepływ pracy, którym chcesz się z nami podzielić? Zrób to w sekcji komentarzy poniżej.