Fotografem jestem odkąd pamiętam. Jako osoba wizualna jestem podekscytowany, gdy widzę piękne światło i uwielbiam odkrywać świat moim aparatem i tworzyć ciekawe obrazy z tego rozległego, wspaniałego świata.
Podejrzewam, że jesteś taki sam.
Jest coś w robieniu zdjęć, które wzbogacają nasze życie. Łącząc nas bliżej z naszym otoczeniem, pokazując nam, jak obserwować świat w głęboki i znaczący sposób.
A jednak tak łatwo jest oderwać się od rzeczy, które uwielbiamy robić i które najprawdopodobniej są wymienione w naszych umysłach jako „nieistotne”.
Eksploracje z naszymi aparatami nie są naszą pracą, opieką nad dziećmi czy sprzątaniem domów.
Jako ojciec dwójki małych dzieci i prowadzący więcej niż pełny etat fotograficzny biznes, spędzanie samotnego popołudnia na włóczeniu się, odkrywaniu i robieniu zdjęć może wydawać się wręcz dekadenckie. W końcu zawsze są ważniejsze rzeczy do zrobienia, prawda?
Ale sprzeciwiam się temu, w rzeczywistości robienie zdjęć jest niezbędne dla naszego życia. To jest to, do czego jesteśmy powołani.
Czy zrobienie czegoś, bez względu na to, czym się pasjonujesz, na pewno jest tym, po co żyjemy?
Jak więc w naszym intensywnym życiu możemy stać się bardziej kreatywni?
Oto 7 łatwych sposobów na zwiększenie kreatywności każdego dnia
1. W każdej chwili możemy udoskonalić naszą zdolność widzenia otaczającego nas świata
Robienie zdjęć to nie tylko robienie zdjęć - chodzi o zbieranie wszystkich doświadczeń, które mamy na co dzień i przekształcanie ich w wyraz tego, jak myślimy i czujemy o świecie.
Jako fotografowie chcemy obserwować świat, przyglądając się chwilom życia. Nawet jeśli to tylko na tę jedną chwilę. W końcu, jeśli nie oglądamy chwil naszego życia, można by powiedzieć, że w ogóle nie widzimy naszego życia.
Kiedy budzimy się wcześnie rano i widzimy światło wpadające do naszego pokoju, między wszystkimi małymi szczelinami między zasłonami a ścianą, zatrzymujemy się i patrzymy. Zwracamy uwagę, nie zawsze spieszyć się.
A kiedy wracają do domu późno z pracy. Noc jest tak ciemna, tak otulająca, kiedy wijemy się po mieście, z rozbłyskami światła i aktywnością od czasu do czasu wokół świateł stopu, rzędów sklepów lub restauracji na zewnątrz.
Poza tym to tylko medytacyjna ciemność z małymi rozbłyskami miękkiego światła wzdłuż drogi. Ciemność zamyka nas w naszym samochodzie.
Nie pozwalamy, by nasze umysły pędziły w myślach dnia. Zwracamy uwagę. Patrząc w ciemność, czujemy to. Zauważamy.
To wszystko są doznania w naszym codziennym życiu, na które możemy zwrócić uwagę. To wszystko pomaga w sztuce widzenia lub, jak można by to nazwać, sztuce zwracania uwagi na otoczenie.
To brzmi bardzo dziwnie, ale jeśli świadomie nie kultywujesz obecności - lub nie jesteś w tym z natury dobry - prawdopodobnie spędzasz większość dnia całkowicie zagubiony w zajęciach.
Nie ma w tym nic złego. Aby jednak coś stworzyć, trzeba wyrzeźbić czas i przestrzeń.
Nie czekaj, aż będziesz miał czas. Ponieważ albo to nie nadejdzie - zawsze jest więcej rzeczy do zrobienia - albo kiedy masz czas, presja, by natychmiast tworzyć, będzie zbyt duża.
Każdego dnia spędź trochę czasu rozwijając praktykę bycia obecnym, rozglądania się wokół siebie, zobaczenia, co naprawdę tam jest. Wtedy, kiedy rzeczywiście weźmiesz do ręki aparat, łatwiej będzie kultywować w sobie nastrój twórczego, zrelaksowanego, obecnego stanu flow.
2. Odrzuć perfekcjonizm
„Perfekcjonizm jest głosem ciemiężyciela, wroga ludu. Dzięki temu przez całe życie będziesz ciasny i szalony ”. Anne Lamott
Jedną z głównych barier kreatywności jest najbardziej podstępna, bolesna i stresująca emocja - perfekcjonizm.
Nazywam to emocją, ponieważ otacza nas i paraliżuje, kiedy zaczynamy projekt. Bardzo trudno jest wstać, przekroczyć perfekcjonizm i wyjść za drzwi.
Dla mnie perfekcjonizm może przybierać wiele form, które wydają się logiczne, dopóki świadomie nie przekłuję dziury w wątłej argumentacji. Kiedyś miałem obsesję na punkcie posiadania nowego sprzętu. Nie mogłem rozpocząć projektu, dopóki nie miałem nowego aparatu lub obiektywu albo pomocy asystenta.
Wtedy zdałem sobie sprawę, że to ostateczna kunktatorstwo. Albo wykonałem projekt za pomocą zestawu, który miałem, albo jeśli to nie zadziałało, znalazłem inny projekt. Nie mam nic przeciwko kupowaniu nowego zestawu, tak naprawdę to uwielbiam. Jednak nigdy nie kupuję nowego zestawu, ponieważ jestem już w przypływie perfekcjonizmu.
Teraz perfekcjonizm często przychodzi do mnie w postaci: Nie mam nic wyjątkowego do powiedzenia na temat tego miejsca, które chcę sfotografować. Był już wielokrotnie fotografowany przez lepszych fotografów. Co mogę powiedzieć, że jest to nowe?
Kiedy dostaję e-maile od moich uczniów, często mówią: Nie wiem wystarczająco dużo o moim aparacie / kompozycji / technice, aby robić dobre zdjęcia!
Nawet z bardzo doświadczonymi amatorami widzę ludzi, którzy nie wierzą w swoje umiejętności i zdolności fotograficzne. Chcą tylko trochę więcej porad lub informacji zwrotnych. Kiedy naprawdę po prostu muszą rób zdjęcia.
Wydaje się, że jako ludzie mamy wrodzoną zdolność nie rozpoznawania tego, co robimy dobrze, i zamiast tego skupiamy się na negatywnych aspektach naszych umiejętności.
Cóż, skupianie się na negatywach nie zajdzie zbyt daleko. Jak pisarka, Anne Lamott mówi w powyższym cytacie, będzie cię to uciskać przez całe życie.
Nadszedł czas, aby zrzucić kajdany wszystkiego, czym nie jesteś, i zamiast tego spróbować żyć z ideami niedoskonałości.
Jeśli nie staramy się być doskonali, możemy po prostu zacząć i nie martwić się, że będziemy niesamowici.
Możemy wyjść i pobawić się naszą fotografią. Nie będziemy się martwić, jeśli nasze strzały będą świetne - po prostu będziemy ćwiczyć, strzelać i miło spędzać czas.
Nowa mantra to akceptacja niedoskonałości. Świętuj to nawet. Wszyscy jesteśmy w podróży, wszyscy się rozwijamy i nigdy nie osiągniemy całkowitej doskonałości. To nie istnieje.
Więc oderwij się od idei doskonałości i zrób to, co mówi każdy główny artysta, przedsiębiorca i każdy, kto tworzy cokolwiek do życia: po prostu idź tworzyć.
3. Obniż swoje oczekiwania
Pomyśl o pielęgnowaniu fotografii tak, jak należy ją pielęgnować. Pomyśl o swojej kreatywności jako o podróży, w której będziesz wytrwały, wplatając ją w swoje życie tak długo, jak długo Cię to angażuje.
A jeśli jesteś taki jak ja, to prawdopodobnie całe twoje życie.
Robimy teraz tak wiele zdjęć cyfrowymi, że myślę, że nasze oczekiwania co do liczby fantastycznych zdjęć, które powinniśmy otrzymać, są znacznie wyższe niż w przypadku kręcenia filmu.
Kiedy Ansel Adams powiedział, „Dwanaście znaczących zdjęć w ciągu jednego roku to dobry plon” Mówił oczywiście w czasach filmu, kiedy byliśmy o wiele bardziej ostrożni w naszych ujęciach. Upewniając się, że nie zmarnowaliśmy ich niepotrzebnie.
Pomysł oczekiwania niewielkiej liczby doskonałych strzałów jest zarówno realistyczny, jak i wyzwalający.
Spędzam dużo czasu edytując setki, a czasem tysiące zdjęć po sesji. Żeby mieć pewność, że dostanę kilka, które są dla mnie najlepsze.
Kiedy obniżasz swoje oczekiwania dotyczące liczby strzałów powinien oznacza to, że możesz eksperymentować i robić rzeczy, których normalnie nie robisz, ponieważ efekt końcowy jest nieznany.
Możesz ścigać to dziwne światło i zobaczyć, co robi z nim twój aparat. Możesz wypróbować wiele różnych przedmiotów i fotografować ludzi / rzeczy / miejsca, które całkowicie Cię fascynują - nie myśląc tylko o wynikach.
To znaczy, że możesz ćwiczyć doskonalenie techniki. Pamiętaj, że kiedy doskonalisz swoją technikę - zaczynasz np. Strzelać manualnie - niezwykle ważne jest, aby stale ćwiczyć.
Praktyka wymaga czasu. Trening polega na popełnianiu błędów i chybieniach. Ale im częściej to robisz, tym lepsze jest zrozumienie aparatu.
4. Użyj mocy ciszy
Wszyscy wiemy, że technologia rujnuje nam życie, prawda? Cóż, nie do końca się z tym zgadzam. Technologia wniosła do mojego życia niesamowite rzeczy. Pozwoliło to mojej żonie i mnie stać się cyfrowymi nomadami. To sprawiło, że fotografia stała się naprawdę dostępna - nie potrzebujesz już aparatu za 3000 USD, aby rozpocząć fotografowanie.
Jak wszystko fajne i wciągające. Jednak kluczem jest umiar. Kiedy sprawdzamy e-maile 134 razy dziennie (statystyka, którą ostatnio czytałem), zamiast cieszyć się pięknym wschodem słońca, wspaniałym koncertem lub piękną chwilą z naszym dzieckiem, spieszymy się, aby to uchwycić, zamiast być chwilą. W takim przypadku technologia wymknęła się spod kontroli naszego życia.
Wadą tak dużej aktywności technologicznej jest to, że zaczynasz gubić się w ciągłej stymulacji świata. Jesteś tak zajęty myśleniem i odpowiadaniem na ten świat, że nie zostawiasz swojemu mózgowi miejsca na… tworzenie czegokolwiek nowego.
Będziesz kontynuował te same nawyki, te same myśli i procedury, chyba że świadomie stworzysz przestrzeń w swoim życiu.
Skupienie się na wprowadzaniu w życie większej ciszy to piękny sposób na wpuszczenie nowych pomysłów. Pomaga także „oczyścić bałagan” z nadmiernych myśli w umyśle. Trochę oczyszcza twoje myślenie, dzięki czemu możesz odwrócić uwagę od robienia i tworzenia.
Czasami lubię pytać moich uczniów, kiedy ostatnio słuchali i byli całkowicie zaabsorbowani ciszą.
A kiedy mówię pochłonięty, mam na myśli całkowicie świadomy i obecny w ciszy. Nie myśleli o tym, co robią na obiad, o swoim irytującym koleżance z pracy ani o tym, ile pieniędzy wydali zeszłej nocy.
Więc to nie tylko bycie otoczonym ciszą - jest przez nią aktywnie wchłaniane. Posłuchaj go i poczuj, jak brak hałasu wpływa na Twoje ciało.
Robienie zdjęć to dla mnie totalne doświadczenie sensoryczne. Nie chodzi tylko o to, co widzę, ponieważ wszystkie moje zmysły są wyostrzone. Wejście w ciszę to sposób na lepsze połączenie się ze zmysłami.
Odczuwasz inny sposób, w jaki cisza pobudza zmysły, na przykład uczucie melancholii na pustej głównej ulicy w szary zimowy dzień. Albo kojąca nostalgia po pogodnym, zimnym jesiennym wieczorze, z unoszącym się w powietrzu zapachem dymu drzewnego.
Albo upajające piękno wiosennego poranka, pełne bogatego zapachu kwiatów i uczucia palącego, bogatego słońca na skórze.
Wiem, że ciężko jest oderwać umysł od jego zajętego myślenia i działania. Rozumiem, że bycie człowiekiem oznacza, że myśli nieustannie pojawiają się w naszym umyśle, przejmując naszą uwagę i energię.
Kiedy to się stanie i staniesz się świadomy tego, co się dzieje, delikatnie skieruj swoją uwagę z powrotem na ten moment. Zapanuj nad myślami i skieruj swój umysł z powrotem na to, co jest przed tobą. Lubię sobie mówić - Pomyślę o tym później.
W ten sposób możesz naprawdę docenić życie, które masz w tej chwili, i rozwiniesz widzenie i świadomość w fotografii, niezależnie od tego, gdzie jesteś. Czy to w drodze do pracy, na placu zabaw z dziećmi, czy nawet podczas zakupów.
Ta świadomość jest potężnym katalizatorem twojej kreatywności i sprawi, że coraz częściej sięgasz po aparat, ponieważ nauczyłeś się słuchać ciszy i łączyć się ze światem wokół ciebie.
5. Strach
Strach z pewnością należy do kategorii rzeczy, które hamują kreatywność w naszym życiu. Ale jeśli nauczysz się pracować ze strachem, automatycznie poczujesz się bardziej zainspirowany i pewny siebie podczas tworzenia i robienia zdjęć.
Fotografowie na moich warsztatach mają dwa główne obawy.
Po pierwsze, strach przed sfotografowaniem obiektu. Dotyczy to bardzo fotografii ulicznej. Bardzo chcesz zrobić zdjęcie tego magnetycznie wyglądającego nieznajomego lub tego dziwnego wydarzenia rozgrywającego się na twoich oczach, ale ogarnia cię strach.
Wiesz, że chcesz podnieść aparat, zbliżyć się do obiektu, ale coś Cię powstrzymuje. W końcu odchodzisz bez strzału i denerwujesz się na siebie.
Drugi rodzaj reakcji strachu, jaki widzę u moich uczniów, to głęboka samoświadomość, że zbyt długo strzela się do nieznajomych.
Pomyśl o tym scenariuszu. Spacerujesz ruchliwą ulicą miasta w deszczowy dzień, kiedy nagle promień złotego słońca przebija się przez szare chmury, tworząc wokół ciebie oszałamiające odbicia i wzory.
To hipnotyzujące! Chcesz sfotografować wszystko, od czego odbija to piękne światło. Zaczynasz strzelać, ale po kilku minutach uderza Cię fala samoświadomości.
Wszędzie są ludzie. Ludzie robią zakupy, wracają z pracy do domu, turyści rozmawiają, dzieci biegają. A ty kucasz na ziemi i fotografujesz kałuże!
Zauważyłem, że kiedy uderza ta fala samoświadomości, większość ludzi przestaje strzelać i idzie dalej, ponieważ dziwnie jest robić coś, czego nikt inny nie robi.
W takich sytuacjach strach jest normalny. Myślę, że większość fotografów odczuwa strach w pewnych sytuacjach. Wiemy, że nasze ciała reagują chemicznie na nowe sytuacje, co może sprawić, że będziemy chcieli uciec.
Zamiast tego musimy zbadać, jak poradzić sobie z tą sytuacją, aby strach nas nie przytłoczył. Jak więc mogę rozwiać mój strach i robić te świetne zdjęcia?
Po pierwsze, zaakceptuj, że jak chmury, strach przychodzi i odchodzi. Nigdy nie będziesz żyć życiem, w którym strach znika. W przeciwnym razie nie byłbyś człowiekiem.
Nawet jeśli jesteś super doświadczonym fotografem, zawsze będą chwile, kiedy będzie Cię dręczył strach.
Po drugie - pozwól na to! Może się to wydawać sprzeczne z intuicją, ale odkryłem, że jeśli próbuję uciec od strachu, stłumić go lub zignorować, zaczyna on stawać się coraz większy, aż prawie sparaliżuje mnie lęk.
Więc pozwalam na strach. Po prostu mówię - Ok, tu jest trochę strachu. Witamy. OK, nie witam. Nie jestem zen. Ale rozumiesz, o co mi chodzi? Nie walczę z tym.
Kontynuuj robienie zdjęcia - i po prostu pozwól, by strach tam był. W końcu odejdzie jak chmura na niebie. Strach zawsze odchodzi! Może zajmie to kilka sekund lub kilka minut. Może dłużej.
Jednak im bardziej pozwalasz, by strach tam był, tym szybciej wydaje się on wyparowywać.
Dobrze jest zrozumieć, że im częściej ćwiczysz przebywanie w takich sytuacjach jak fotograf, tym bardziej przyzwyczaisz się do tych reakcji strachu. Nie obezwładnią cię i nie powstrzymają cię przed strzelaniem.
Jeśli bardzo cierpisz z powodu strachu, proponuję poćwiczyć wygodę korzystania z aparatu, abyś mógł skupić się na samej fotografii!
6. Przestań konsumować i zacznij robić
Nie wiem dlaczego, ale dzień spędzony na tworzeniu jest dla mnie o wiele bardziej satysfakcjonujący niż dzień spędzony na konsumowaniu.
Kiedy myślę o konsumpcji, nie chodzi tylko o kupowanie rzeczy - to niekończący się strumień mediów społecznościowych, sprawdzanie Facebooka, wiadomości 24/7 i niekończące się dyskusje na temat polityki dnia.
Kiedy tylko konsumujemy, na pewno nic nie robimy.
Zaprzestanie bezmyślnego konsumowania było dla mnie ważną sprawą w moim życiu. Zamiast tego myślę sobie - co mogę dzisiaj osiągnąć?
7. Rozpocznij
Robiąc coś tak przyjemnego i satysfakcjonującego jak robienie zdjęć, nigdy nie powinieneś być w stanie Powinienem robić zdjęcia!
Nie chcesz stwarzać sytuacji, w której fotografia jest jedną z wielu rzeczy, które powinieneś robić - na przykład chodzenie na siłownię lub jedzenie mniej cukierków swoich dzieci.
A jednak czasami potrzebujemy pchnięcia, aby wyprowadzić nas za drzwi. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialnymi istotami ludzkimi i wszyscy obracamy różnymi talerzami. A więc poświęcenie czasu może wywołać poczucie winy.
Ale pomyśl o tym: każdy dzień naszego życia jest dniem, którego nigdy więcej nie doświadczymy. Każdego dnia naszego życia dajemy wybór, jak spędzać czas. Robimy to, co musimy, ale potem wplatamy czas, by robić rzeczy, które nas pasjonują.
Jeśli nie zrobimy tego teraz, to kiedy?
Poświęcenie czasu na kultywowanie naszej praktyki fotograficznej również opłaca się w naszym życiu. Wielkim efektem ubocznym silnej praktyki fotograficznej jest to, że jesteśmy bardziej obecni, gdy przebywamy w innych sferach naszego życia, jesteśmy bardziej zaangażowani i podekscytowani życiem dzięki naszym inspirującym praktykom fotograficznym.
Muszę powiedzieć, że jestem bardziej interesującą, natchnioną i szczęśliwszą osobą, kiedy znajduję się w pobliżu, kiedy robię własne zdjęcia. I na tym wszyscy w moim życiu korzystają!
Naprawdę mam nadzieję, że spodobały Ci się pomysły, jak być bardziej kreatywnym każdego dnia. Są to pomysły, które mnie pasjonują i mam nadzieję, że Ty też. Bardzo chciałbym wiedzieć, czy te pomysły pomogły Ci, więc daj mi znać w polu komentarza poniżej.