Magia Antarktydy z gościem specjalnym Peterem Eastwayem

Spisie treści:

Anonim

Tales by Light to seria filmów dokumentalnych o fotografii, które są teraz wyświetlane na całym świecie w serwisie Netflix. Wyprodukowany przez Abrahama Joffe we ​​współpracy z Canon Australia, pierwsza seria zawiera Art Wolfe, Darren Jew, Krystle Wright, Richard I’Anson i ja (Peter Eastway)! Istnieje sześć półgodzinnych programów przedstawiających jedne z najbardziej niesamowitych miejsc na Ziemi.

Wiele osób pyta mnie, jak doszło do tej pracy, ale chyba nadal nie jestem do końca pewien. Abraham zapytał, czy nie byłbym zainteresowany zrobieniem z nim programu telewizyjnego, w którym mógłbym pojechać w dowolne miejsce na świecie, a oni mi zapłaciliby. Nie dostajesz takiej pracy każdego dnia - a przynajmniej ja nie!

Zdecydowaliśmy, że moim zadaniem będzie kręcenie Antarktydy, która jest miejscem na listach marzeń wielu fotografów. Byłem już na Antarktydzie, więc wiedziałem, czego się spodziewać. Ale co ważniejsze, byłem pewien, że uda mi się zrobić wiele świetnych zdjęć i nie zrobić z siebie zbyt wiele w międzynarodowej telewizji! Antarktyda to naprawdę niesamowita lokalizacja i nie trzeba długo czekać, zanim pojawią się niesamowite możliwości fotograficzne.

Jeśli więc planujesz podróż na Antarktydę (a może zamiast tego patrzysz na obszary arktyczne), jak się tam dostać, w co się ubierasz i jaki sprzęt fotograficzny zabierasz? Omówię to dla Ciebie.

Statkiem

Istnieją opcje przelotu nad Antarktydą, a także możesz polecieć na Antarktydę, ale jeśli chcesz tego doświadczyć, naprawdę nie masz innego wyjścia, jak wskoczyć na statek. Podróżowaliśmy z Aurora Expeditions na Polar Pioneer, małym statku z około 50 pasażerami i załogą.

Najlepsze są małe statki z mniej niż 100 pasażerami. Po pierwsze, wiele odwiedzanych miejsc ogranicza liczbę osób, które mogą zejść na brzeg w dowolnym momencie, a często ta liczba nie przekracza 100. Więc chociaż większe statki mogą wydawać się bezpieczniejsze i wygodniejsze, mogą nie zapewniać dostępu do brzegu, jakiego chcesz. . Po drugie, jeśli masz mały statek, możesz dostać się do miejsc, w których większe statki nie będą pasować. Po trzecie, mniejsza lista pasażerów naprawdę sprawia, że ​​podróż jest przyjemniejsza, gdy poznajesz wszystkich.

Wiele z tego, co widzisz, będzie pochodziło z pokładu twojego statku, co wpłynie na sprzęt fotograficzny, który chcesz zabrać. Jednak zmienia również statek w pływające studio. W nocy kładziesz się spać i każdego dnia budzisz się w innym miejscu. Cały sprzęt trzymasz w kabinie i możesz łatwo zmienić soczewki w zależności od tego, co dzieje się na zewnątrz. To naprawdę wspaniały sposób na fotografowanie - i są szanse, że jedzenie i gościnność w tych chwilach między robieniem zdjęć też będą całkiem dobre.

Podróż na Antarktydę trwa kilka dni morskich, co oznacza, że ​​nie widać lądu. Tak, może być ciężko, ale generalnie kapitan będzie sterował statkiem wokół sztormów i zapewni pasażerom jak największy komfort. W ciężkie dni lubię to póki mogę, ale mogę udać się do swojej kabiny z lekiem na chorobę morską lub dwoma i filmem do obejrzenia na iPadzie.

Jednakże, z wyjątkiem dni morskich, statek przeważnie przebywa w portach lub zatokach i blisko wybrzeża, z dala od fal. To świetna platforma fotograficzna na wiele sposobów.

Przez Zodiac

Jednak chociaż życie na statku jest świetną zabawą, celem większości wypraw jest dotarcie na brzeg dwa lub trzy razy dziennie. Aby to zrobić, wskakujesz w zodiak - cóż, nie dosłownie. Schodzisz po trapie i ostrożnie wspinasz się na zodiak, umiejętnie wspomagany przez załogę.

Zodiak to duży nadmuchiwany ponton z płaskim dnem. Jest bardzo stabilny w wodzie i jest również idealną platformą do kamer. Oprócz przenoszenia na brzeg i z brzegu, może również pływać po górach lodowych i przylądkach w poszukiwaniu dzikiej przyrody i krajobrazów. Wyłącz silnik i możesz podlecieć do lokalnej przyrody, nawet nie wiedząc, że tam jesteś. Zobaczysz, jak robię to w odcinku Tales by Light.

W zodiaku rzeczy mogą ulec zamoczeniu. Możesz rozpocząć dzień na nieruchomych, szklistych wodach, ale kilka godzin później wiatr może wzburzyć fale, a podróż powrotna na statek może być dość wilgotna. Z tego powodu biorę dużą „suchą torbę”, do której wrzucam swoją zwykłą torbę na aparat. Moja sucha torba ma szerokie usta, więc bardziej przypomina teczkę niż worek marynarski. Zamykam suchą torbę przed założeniem lub zsunięciem zodiaku, a także, gdy fale chlapią po bokach. Jednak gdy już dotrzemy na spokojne wody lub brzeg, szybko otworzymy suchą torbę i znajdującą się w niej torbę na aparat, aby uzyskać dostęp do moich aparatów.

Inną opcją jest wodoodporna obudowa Pelikana lub podobna - zwykle wyjmuję większość wyściółki i po prostu zostawiam w środku dwa aparaty z przymocowanymi obiektywami, gotowe do użycia.

Odzież

Życie na statku jest bardzo ciepłe i będziesz chodzić w t-shircie i sandałach. Będziesz nawet nosić to od czasu do czasu na pokładzie, jeśli pogoda na to pozwoli. Jednak chociaż może być bardzo zimno, rzadko jest tak zimno po prostu dlatego, że znajdujesz się blisko wybrzeża, a temperatura morza jest stosunkowo umiarkowana.

Niemniej jednak, kiedy wychodzisz na zodiak lub na ląd, musisz się ciepło ubrać. Lepiej mieć za dużo ubrań niż za mało. Mam bluzkę termiczną, koszulę, od jednego do trzech cienkich swetrów lub swetrów, puchową kurtkę i wodoodporną wiatrówkę na zewnątrz. Mam również bieliznę termiczną, spodnie i spodnie przeciwdeszczowe.

Jeśli chodzi o obuwie, to po prostu używam kaloszy dostępnych na większości statków.

Słowo ostrzeżenia. Pamiętam, jak powiedziano mi, że kiedy wyjdziesz na brzeg, nie będzie błota. Jednak pingwinów jest dużo i możesz znaleźć się w substancji, która z pewnością wygląda jak błoto! Kalosze są znacznie łatwiejsze do czyszczenia i sugeruję, aby żadne buty, które nosisz, nie były ponownie używane.

Sprzęt do aparatu

Więc co myślisz o sprzęcie fotograficznym? Krótka odpowiedź brzmi: wszystko. Mój obecny zestaw soczewek różni się nieco od sprzętu, którego użyłem w serialu telewizyjnym, ale tylko dlatego, że dwa z nich nie były dostępne.

Do podróży Tales by Light użyłem dwóch aparatów Canon EOS 1D-X, głównie z szerokokątnym obiektywem 24 mm f / 1,4 i teleobiektywem 200-400 mm 1,4x. Jednak użyłem również zoomu 17 mm, 50 mm f / 1,2, 85 mm f / 1,4, 24-70 mm f / 2,8 i 70-200 mm f / 2,8. W późniejszych podróżach zabrałem też ze sobą Canon EOS 5DSR i nowy ultraszerokokątny zoom 11-24 mm. (Na innych wyjazdach biorę też średnioformatowy sprzęt Phase One do prac krajobrazowych, ale nie jest on optymalny do fotografowania dzikich zwierząt, zwłaszcza ptaków).

Jak widać, zabieram sporo sprzętu i mogę z niego korzystać na pokładzie. Jednak w przypadku wycieczek na ląd zwykle ograniczałem swój sprzęt do tego, co było wygodne do noszenia. Tak, często zostawiałem za sobą obiektyw, którego żałuję, że nie wziąłem! Takie jest życie!

Na pokładzie najdłuższego teleobiektywu, jaki masz, świetnie nadaje się do fotografowania ptaków podążających za statkiem, a także mijanych wybrzeży. W rzeczywistości uważam, że teleobiektywy są jednymi z najbardziej przydatnych obiektywów do fotografii krajobrazowej. Jednak gdy wchodzisz do zatoki lub portu lub gdy niebo wygląda spektakularnie, obiektyw szerokokątny jest niezbędny. Od ciebie zależy, jak szeroki jest, ale muszę przyznać, że jestem zwolennikiem tego zoomu 11–24 mm po prostu dlatego, że mogę fotografować bardzo, bardzo szeroko.

Na lądzie nadal potrzebujesz obu soczewek. Super teleobiektyw pozwala robić zbliżenia pingwinów i słoni morskich, a szerokokątny daje wspaniałe poczucie lokalizacji. I nie zapominaj o środkowych ogniskowych - chociaż przyznaję, że często to robię! Przy tak wielu ludziach robiących tak wiele zdjęć na Antarktydzie, bardzo długie i bardzo szerokie sprawiają, że Twoje zdjęcia są wyjątkowe.

Długie ekspozycje

W Tales by Light mówię o zastosowaniu 10-stopniowego filtra o neutralnej gęstości, który pozwala mi na fotografowanie 30-sekundowych lub dwuminutowych ekspozycji w środku dnia. Oczywiście musisz być na lądzie, a nie na statku, pomocny jest również statyw i kabel. To, co dzieje się podczas długiej ekspozycji, to ruch chmur i morza, powodując rozmycie, ale góry i linia brzegowa pozostają stacjonarne i wyraźne. To efekt, który szczególnie lubię - i tak łatwy do wykonania, gdy ćwiczysz kilka razy.

Ostatnio zapytano mnie, co bym fotografował jadąc na Antarktydę. Moja odpowiedź brzmiała: wszystko i dużo. Myślę o procesie fotografowania jako o zbieraniu pikseli. Kiedy jestem w egzotycznym miejscu lub fotografuję dziką przyrodę, robię wiele, wiele, wiele fotografii. Zmieniam ekspozycję, punkt ostrości i kadrowanie. Fotografuję pod różnymi kątami z różnymi obiektywami. W przypadku jednego obiektu mógłbym zrobić 50, a nawet 100 zdjęć.

Kiedy pobieram zdjęcia, mogę przejrzeć to, co zrobiłem i przejść do następnego etapu, postprodukcji. Jak zobaczysz w odcinku Tales by Light, mocno wierzę, że postprodukcja jest integralną i niezbędną częścią procesu fotograficznego. Możesz zrobić dużo lub tylko trochę, ale wymagana jest pewna postprodukcja, zwłaszcza jeśli masz zamiar wykonać kilka wydruków.

To jest tło do sesji zdjęciowej na Antarktydzie. Kiedy idziesz? Mam nadzieję, że obejrzysz serię Tales By Light w serwisie Netflix i będziesz się nimi cieszyć tak samo, jak my je tworzyliśmy.

Niektóre prace nie zdarzają się zbyt często, ale kiedy już to robią, złap je!