Większość z nas posiada różnego rodzaju obiektywy zmiennoogniskowe. Chociaż nie mam konkretnych statystyk, powiem, że 98% z nas je ma. Wydaje się, że jest to dobra liczba, a nawet może być niska.
Ponieważ prawie wszyscy z was są uzbrojeni w tego typu obiektyw, przyjrzyjmy się zabawnemu sposobowi dodawania akcji do zdjęć. Technika jest właściwie dość prosta, ale jej opanowanie wymaga pewnej praktyki. Nazywa się to rozmyciem zoomem; rozmycie spowodowane aktywacją funkcji zoomu na obiektywie, gdy migawka jest otwarta. UWAGA: Chociaż ten sam efekt można osiągnąć, fizycznie przesuwając aparat bliżej lub dalej od obiektu podczas fotografowania, pozostaniemy przy funkcji zoomu w tym poście.
Podczas korzystania z rozmycia zoomem najważniejsze są trzy czynniki:
- Miejsce rozpoczęcia rozmycia (powiększone lub pomniejszone)
- Ile podróży zoomu
- Ile czasu spędzasz z otwartą migawką
Gdzie zaczynasz The Blur
Miejsce rozpoczęcia ma duży wpływ na wynik zdjęcia. Możesz zacząć od powiększenia lub powiększenia. Zwykle wolę zacząć od pomniejszenia i sugerowałbym to każdemu, kto zaczyna od pomniejszenia. Powodem jest to, że zazwyczaj pozwala uzyskać najwyraźniejszy obraz obiektu przed dodaniem rozmycia zoomu. Daje również większe wrażenie oddalania się obiektu od fotografa. Oto przykład dwóch różnych ujęć Stupy Pamięci w Thimphu w Bhutanie. Najpierw przejście od powiększenia do pomniejszenia. (Kliknij każdy obraz, aby wyświetlić większą wersję).
Ten obraz jest zdominowany przez złotą ramę wokół posągu w porównaniu z pełną stupą, w której siedzi. Wynika to głównie z długości migawki (1,6 sekundy) i spędzania większej ilości czasu na zbliżaniu niż podczas przejścia. Dla drugiego przykładu, to ujęcie zostało rozpoczęte od pomniejszenia, a następnie, używając statywu, zrobiłem zbliżenie.
To ujęcie trwało 2 sekundy i pozwoliłem, aby na początku więcej czasu wypaliło się w obrazie stupy przed powiększeniem. Dłuższy czas na główny obiekt, w porównaniu z czasem spędzonym na powiększaniu, pozwoli bardziej wyróżnić się głównemu obiektowi.
Ile podróży z zoomem
Następnie ważne jest, jak duże powiększenie zostanie użyte, gdy migawka jest otwarta. W powyższym ujęciu chciałem, aby światła sięgały poza ekran. Ale to nie zadziałało, ponieważ zbyt dużo światła wypełniło ekran, jak na mój gust, przesłaniając stupę. Zamiast tego zdecydowałem się powiększyć tylko część widoku, mając nadzieję, że pozwoli to na większą widoczność sceny. Zacząłem też dalej przybliżać, aby zobaczyć więcej podstawy stupy.
Pomaga mi tu również środek zoomu, który jest niższy niż najjaśniejsze światła. Jest to pomocne, gdy scena jest jasno oświetlona, a światło może zmywać obszary obiektu. Na przykład posąg pośrodku nie jest rozmyty, ponieważ zoom był wystarczająco szybki, aby nie wystawiać zbyt dużej ilości światła.
DODATKOWA WSKAZÓWKA: Daj mu trochę ruchu
Zwłaszcza gdy mamy do czynienia ze światłami w nocy, dodanie odrobiny ruchu może dać ciekawe efekty. Na przykład w poniższych przykładach przesunąłem lekko w górę lub w dół, aby zmienić ścieżkę rozmytych świateł.
Będę pierwszym, który przyzna, że te obrazy nie są gwiezdnymi, umieszczonymi na okładkach czasopism. Chodzi o eksperymentowanie i dobrą zabawę. Czasami jednak, z praktyką, rozmycie zoomem może dać niezwykłe rezultaty, jak widać na poniższych przykładach z Flickr.

Prawa autorskie Ernst Vikne

Prawa autorskie Balamurugan Natarajan

Prawa autorskie Heather Wizell