Aparaty plastikowe: fotografia Lo-Fi w erze cyfrowej (recenzja książki)

Anonim

Wiele lat temu znajomy operator opowiadał mi o kolacji, którą jadł kiedyś w Paryżu z panem Cooke. Pan Cooke ze słynnej brytyjskiej firmy optycznej Cooke, Taylor and Hobson.

Podczas posiłku pan Cooke wyjaśnił, że większość czasu na jawie i pracy spędzał na projektowaniu soczewek, które działałyby z maksymalną ostrością i minimalnymi stopniami aberracji, aby uzyskać idealne uchwycenie obrazu fotograficznego. Pomimo tych heroicznych wysiłków, mówił z pewnym stopniem goryczy, że niektórzy operatorzy filmowi upierali się przy zakrywaniu jego starannie wykonanych soczewek wszelkiego rodzaju śmieciami, tłuszczami i dyfuzorami, aby zdegradować, zmiękczyć i ogólnie zepsuć działanie tej precyzyjnie wykonanej optyki… wszystko w jednym pogoń za ekspresją artystyczną!

Dokładnie tak, jak robią to dziś aparaty plastikowe opisane w tej książce!

Autor Gatcum jest zdania, że ​​fotografia cyfrowa i powiązane oprogramowanie do edycji obrazu znacznie ułatwiły tworzenie doskonałych zdjęć… ale jest wielu entuzjastów, którzy niekoniecznie chcą „doskonałych zdjęć”. Właśnie w tym momencie w dyskusji pojawiają się plastikowe aparaty fotograficzne i ich estetyka „lo-fi”.

Wystarczy przejrzeć obrazy w książce, aby cieszyć się emocjami i wyciekami, które mogą wywołać plastikowe aparaty! Obrazy z silnym winietowaniem, ekstremalnymi aberracjami, nierówną ostrością w całym kadrze, kolorami, które pokazują, że rzeczy z pewnością nie są w porządku w przechwytywaniu kolorów przez soczewki. Jeśli nie ma racji, przeczytaj bardzo dobrze słownictwo odważnego fotografa!

Z moich własnych doświadczeń z wczesnymi aparatami Diany i nowszymi replikami LOMO trzeba zaryzykować, czasami udaje się to, gdy strzał jest oszałamiający! Albo tak nie jest! Perfekcja nie jest w menu! Szansa to nazwa tej gry!

Historia naprawdę zaczyna się od oryginalnej Diany, wyprodukowanej przez fabrykę Great Wall Plastics w Hongkongu w latach sześćdziesiątych XX wieku i sprzedanej po raz pierwszy za około dolara. W latach siedemdziesiątych zaradni i mądrzy ludzie szybko dostrzegli potencjał Diany i wyrzucili ją ze śmieciowych sklepów, by zacząć używać ich do kreatywnej fotografii. Obecnie oryginalne 1,00 $ Diana są sprzedawane w serwisie eBay za 50 $ plus.

Do 2007 roku firma Lomography dostrzegła okazję i sprytnie ponownie wyprodukowała Dianę i jej modele podrzędne, sprzedając je po cenach zbliżonych do 100 USD, wraz ze wszystkimi ich niedoskonałościami.

W dzisiejszych czasach jesteśmy rozpieszczani wyborem. Książka zawiera dziesiątki szalonych modeli, wszystkie dostępne od takich firm jak Lomo i tym podobne.

Podobnie jak wspaniały Holga w formacie 120 i jego odmiany. Należą do nich kamera otworkowa Holga 120 TLR, Holgaroid, Holga 120 3D, Holga PC. Również w 35 mm: Holga 135 TLR.

Lomo oczywiście sprzedaje szeroką gamę modeli: LC-A 35 mm, duet modeli Lomo Smerna, z jednym wyposażonym w gniazdo lampy błyskowej. Oraz wiele, wiele więcej.

I długa lista innych twórców: Blackbird; Recesky TLR; Halina Panorama; Twinkle 2; Split-Cam; Robot 3; Działanie 4; Agat 18k; Ikinimo 110… lista jest długa.

Potem gra stała się sprytna: możesz teraz kupić obiektywy Holga, które pasują do obecnych modeli lustrzanek cyfrowych, takich jak Olympus i Panasonic w formacie Cztery Trzecie.

Istnieją nawet aplikacje, które cyfrowo odwzorowują wygląd plastikowych aparatów!
Książka to świetna zabawa i nawet jeśli nigdy nie kupisz plastikowego aparatu, aby podążać ścieżką nieregularnego fotografowania, będziesz cieszyć się jazdą, przeglądając jej strony.

Przypis: obecnie nazwa Cooke pojawia się na obiektywach wysokiej klasy, używanych jeszcze w filmach fabularnych i serialach telewizyjnych. Są wysoko cenione i bez wątpienia często są otynkowane warstwami wazeliny, jedwabiu spadochronowego, nylonu ripstop itp.!

Autor: G Gatcum.
Wydawca: Ammonite Press.
Dystrybutor: Link do Koziorożca.
Długość: 192 stron.
ISBN: 978 1 90770 840 4.
Cena £: „Uzyskaj cenę na plastikowe aparaty w Amazon (obecnie 22% zniżki)