W jaki sposób uwzględnienie ludzi lub obiektów stworzonych przez człowieka w krajobrazie może dodać poczucie skali

Spisie treści:

Anonim

Moim naturalnym instynktem jako fotografa krajobrazu zawsze było trzymanie ludzi i przedmiotów stworzonych przez człowieka z dala od moich zdjęć. Chcę tworzyć obrazy natury, które są czyste i wolne (lub przynajmniej wydają się wolne) od ingerencji człowieka. To powiedziawszy, w ciągu ostatnich kilku lat zacząłem się nieco cofać, zwłaszcza gdy kamera nie pokazuje prawdziwej skali krajobrazu. W tym artykule podzielę się małą kolekcją zdjęć z mojego portfolio, które obejmują sytuacje, w których wpuszczenie ludzi lub przedmiotów na scenę sprawiło, że zdjęcie odniosło sukces.

Dodaj obiekt sztuczny, aby pokazać rozmiar

Na Pali Coast Sunset Sony A7RII i Sony 16-35 f / 4 | ISO 500, f / 4,5, 1/800.

Oto (prawdopodobnie) najpiękniejszy i najbardziej nierówny odcinek wybrzeża na Ziemi, wybrzeże Na Pali na Kauai. Sfotografowałem to z lądu, morza i powietrza, ale nadal nie ma sposobu, aby naprawdę uchwycić, jak niesamowite jest to na żywo. Podczas mojej ostatniej podróży na Garden Isle zabrałem moją grupę warsztatową na rejs o zachodzie słońca, aby sfotografować wieloryby i wybrzeże Na Pali.

Kiedy podziwialiśmy niesamowitą scenerię, zauważyłem, że jeden z wielu helikopterów przelatujących wzdłuż wybrzeża przecina tę scenę. Używając mojego obiektywu Sony FE 16-35 f / 4, wykadrowałem ujęcie z helikopterem (lecącym od prawej do lewej) po prawej stronie kadru (to maleńka biała plamka) z dużą ilością miejsca po lewej stronie, aby zobaczyć dokąd zmierzał. Zabierz helikopter, a to wciąż niesamowita scena, ale bez helikoptera po prostu nie ma sposobu, aby dokładnie przekazać, jak masywne są te klify.

Użyj turystów, aby pokazać skalę

Balanced Rock Sunset Sony A7 i Canon 16-35 f / 2.8 | ISO 100, f / 11, 1/20.

Jednym z najłatwiej dostępnych punktów orientacyjnych w Parku Narodowym Arches (położonym w Moab w stanie Utah) jest Balanced Rock. Po prostu jedziesz na parking i prawie tam jesteś. Ale żeby zobaczyć zachód słońca w tle, musisz przejść na drugą stronę.

Gdy nasza grupa przygotowywała się do zapowiadającego się pięknego zachodu słońca, turysta wspiął się na skały i zaczął robić selfie. Fuj. Cóż, zamiast się denerwować, postanowiłem zrobić lemoniadę z cytryn i krzyknąłem do niego, pytając, czy nie miałby nic przeciwko wyrzuceniu rąk w górę. Udało nam się zrobić ujęcie pokazujące, jak ogromna jest ta formacja z piaskowca, a poza tym postawa turystki okazała się całkiem niezła.

Płyń z nurtem

Punkt widokowy Grand Canyon Lookout Sony A7RII i Sony 16-35 f / 4 | ISO 100, f / 7,1, 1/10.

Podobnie jak na poprzednim obrazku, czasami trzeba po prostu płynąć z nurtem. Jak powiedział słynny Bruce Lee: „Bądź wodą, przyjacielu”.

Gdy słońce zachodziło nad Parkiem Narodowym Wielkiego Kanionu w Arizonie, byłem w stanie odejść z kilkoma naprawdę ładnymi zdjęciami różowej poświaty nad kanionem. I tak jak w Moab, widziałem turystę wchodzącego prosto w kadr, gdy już miałem nacisnąć migawkę. Tym razem był jednak znacznie bliżej aparatu i na szczęście miał na sobie kowbojski kapelusz, buty i skórzany plecak. Idealny! Nigdy nie powiedziałem ani słowa do tego faceta, po prostu stał tam, patrząc na kanion, trzymając czubek swojego kowbojskiego kapelusza. Zakładam, że pozował dla kogoś innego, ale byłem bardzo szczęśliwy, mogąc ukraść kilka klatek dla siebie.

Dodaj siebie do ujęcia

Delikatny łuk pod Drogą Mleczną Sony A7S i Sony 16-35 f / 4 | ISO 4000, f / 4, 30 sekund.

Nie zawsze możesz mieć ludzi wchodzących w twoją kadr w idealnym momencie, noszących ubrania, które idealnie pasują do miejsca, w którym fotografujesz. Czasami trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, tak jak to zrobiłem w Delicate Arch w Arches National Park.

Moja grupa warsztatowa i współ-instruktor Mike znajdowali się w „misce” pod łukiem, a ja pozostałem na górze, aby malować dla nich łuk światłem podczas ich 30-sekundowych ekspozycji. Mieliśmy krótkofalówki i Mike dawał mi odliczanie do rozpoczęcia malowania łuku na różne sposoby. Ponieważ nie mogłem się skoncentrować na wykonywaniu własnych zdjęć, położyłem Sony A7S na statywie, przestawiłem go w tryb poklatkowy i liczyłem, że pod koniec nocy wyjdę z jednym lub dwoma ujęciami.

Na powyższym obrazku to światło świecące pod łukiem jest naprawdę Twoje. Stałem pod nim, mając na głowie latarkę, żeby uczniowie mogli zobaczyć moją sylwetkę spoglądającą w górę na łuk. Po wykonaniu zdjęcia spojrzałem w stronę aparatu (choć nie celowo) i bezpośrednie światło wywołało efekt rozbłysku gwiazdy. Okazało się, że to moje ulubione zdjęcie, które jak dotąd zrobiłem w tym miejscu. Nieźle jak na metodę „ustaw i zapomnij”!

Wniosek

Czasami po prostu nie ma dobrego sposobu na przeniesienie trójwymiarowego krajobrazu na dwuwymiarową fotografię. W tłumaczeniu zawsze coś ginie. Pod koniec dnia jesteśmy częścią natury i jeśli umieszczenie na obrazie człowieka lub przedmiotu stworzonego przez człowieka pomaga dać widzowi dokładniejsze wyczucie skali, mówię, idź po to.