Przełamywanie procesu twórczego

Spisie treści:

Anonim

Ostatnio sporo myślałem o procesie twórczym. Kiedy mówimy o „kreatywności”, ludzie zazwyczaj zaliczają się do jednej z dwóch kategorii - kreatywnych lub nie. Zawsze jestem rozbawiony - i trochę nieufny - kiedy ludzie, którzy uważają się za kreatywnych, mówią, że nie mają procesu tworzenia. Te pomysły „po prostu przychodzą” do nich. Nie kupuję tego. Nie mogę się powstrzymać od pytania, czy pomysły naprawdę po prostu przychodzą do nich, czy też udoskonalili i usprawnili swój proces do tego stopnia, że ​​nawet nie uznają go za proces? A jeśli naprawdę istnieje proces, czy ktoś, kto uważa, że ​​nie jest kreatywny, może wykonać serię kroków, które pomogą mu stać się kreatywnym? Prawda jest taka, że ​​każdy ma potencjał twórczy.

Graham Wallas (1858-1932) był angielskim psychologiem społecznym i współzałożycielem London School of Economics. W Sztuka myśli - model kreatywności, napisany w 1926 roku Wallas podzielił to, co obecnie nazywamy „procesem twórczym”, na cztery odrębne etapy - przygotowanie, inkubację, oświecenie i wdrożenie. Widziałem jego podejście opisane w kilku źródłach ostatnio i na przestrzeni lat, ale niewiele z nich wydaje się przypisywać materiałowi źródłowemu odpowiednią zasługę, wyrażając te myśli i koncepcje tak, jakby były oryginalnymi pomysłami. I tak, Graham Wallas - ten jest dla ciebie, dziękuję.

Przygotowanie

Brzmi to prosto i może trochę oczywiste, ale ten pierwszy krok naprawdę stanowi podstawę całego procesu. Pisarze piszą, czytają, badają i poprawiają. Muzycy ćwiczą i ćwiczą. Słuchają muzyki - czasem własnej, czasem inspiracji. Malarze eksperymentują z kolorem i odwiedzają muzea. Szkicują. Jako fotograf, co robisz, aby się przygotować? Czy masz jakieś wpływy i inspiracje? Czy szukasz innych form sztuki? Jak będziesz pielęgnować pomysł, gdy już powstanie? Wszyscy czerpiemy z różnych zasobów emocjonalnych, ale jedną wspólną cechą każdej kreacji na tym etapie procesu jest to, że poszczególne kroki mogą być naprawdę nudne. Możemy cieszyć się spacerami po muzeach lub miejscach zwiadowczych, a oni mogą napływać kreatywnymi sokami, ale nie są one ekscytującą częścią procesu. Przygotowanie to po prostu ocena możliwości twórczych i rozpoczęcie opracowywania planu.

Inkubacja

Dla mnie tutaj zaczyna się zabawa - częściowo dlatego, że przez połowę czasu nawet nie zdaję sobie sprawy, że to się dzieje. To jest etap, na którym pierwsze oznaki, miejmy nadzieję, świetnego pomysłu odbijają się w mojej głowie. To wtedy siedzę w samochodzie na czerwonym świetle i zdarza mi się zauważyć, jak słońce uderza w obiekt. To jest etap, na którym przeglądam magazyn, a bezmyślna uwaga w artykule skupia się na całym projekcie (gra słów nie jest zamierzona). Podczas etapu inkubacji nad pomysłem pracują twoje świadome ORAZ podświadome umysły. Wallas mówił, że etap inkubacji był tym, na którym nie myślano bezpośrednio o projekcie lub pomyśle. Czy kiedykolwiek próbowałeś wymusić jakiś pomysł? Zwykle nie działa, prawda? Tak jak czasami musisz zrobić sobie przerwę i oczyścić umysł, kierując myśli na inne problemy lub projekty - lub w ogóle na nic - na etapie inkubacji może być właśnie tym, czego potrzebujesz, aby znaleźć się w…

Oświetlenie

To jest „A-hah!” za chwilę. Kiedy nadejdzie ten moment, twoja kreatywność jest tak silna, że ​​wystarczy wyrzucić pomysł z głowy i przenieść go do medium (aparat, płótno, papier itp.) - zwykle do tego stopnia, że ​​nie masz problemu z ignorowaniem lub utratą śledzenie wszystkiego, co dzieje się wokół Ciebie. Największym problemem z moimi chwilami naświetlenia jest to, że zwykle zdarzają się one w najbardziej niewygodnych porach (pod prysznicem, podczas jazdy, w środku nocy itp.). To się stanie, kiedy to się stanie. Miałeś wszystkie te elementy przygotowawcze podskakujące - inkubujące - w twojej głowie, że kiedy w końcu zatrzasną się w spójnej formie, to prawie tak, jakby koła automatu Vegas zatrzymały się w idealnym wyrównaniu.

Realizacja

W tym miejscu Twój pomysł ujrzy światło dzienne. Podejmujesz świadome, pozytywne kroki w kierunku realizacji swojego pomysłu. Pamiętaj jednak, że samo wdrożenie nie oznacza, że ​​Twój pomysł odniesie sukces. Jest to również moment, w którym dobra kreacja zaczyna oceniać pomysł i określać, czy był to dobry, czy zły pomysł. Dopóki nie będziesz miał czegoś namacalnego do pokazania dla swojego pomysłu, prawie niemożliwe jest podjęcie decyzji, czy ta teoretyczna koncepcja, którą pielęgnujesz w trakcie tego procesu, może odnieść sukces. Ile razy pomysł lub obraz w Twojej głowie nie pasował do zdjęcia w Twoim aparacie? Dla każdego świetnego pomysłu jest kilka, których bym nigdy nie miał.

Wszystko razem

Oczywiście nie mówimy o schematach blokowych ani listach kontrolnych. Każdy z tych „kroków” bardziej przypomina część gradientu - miękkie krawędzie zachodzą na siebie, gdy przechodzisz od ciemności do światła. Jak wiesz z własnego doświadczenia, czasami proces ten przebiega od początku do końca w mgnieniu oka, ale może też zająć tygodnie. Po prostu nigdy nie wiadomo. Chociaż nie zawsze są one jasno zdefiniowane podczas przetwarzania każdego pomysłu lub projektu, niezwykle pomocna może być wiedza, czym są i jak je zidentyfikować. Możliwość rozpoznania, na jakim etapie twórczej podróży jesteś, często zwiększa pewność siebie, której potrzebujesz, aby zobaczyć coś od przygotowania do wdrożenia.